A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę. (Flp 4,19)
ὁ δὲ θεός μου πληρώσει πᾶσαν χρείαν ὑμῶν κατὰ τὸ πλοῦτος αὐτοῦ ἐν δόξῃ ἐν Χριστῷ Ἰησοῦ.
Deus autem meus impleat omne desiderium vestrum secundum divitias suas in gloria in Christo Iesu
Całe bogactwo pochodzi od Boga i pozostaje w Jego rękach, a On jest największym skarbem. Choć całe bogactwo przekazał do dyspozycji człowiekowi, to jednak w naszych potrzebach możemy ciągle, bezpośrednio do Niego się zwracać. Nigdy nie możemy ulec wrażeniu, iż wszystkim zawładnął człowiek, który nic nie przyniósł na ten świat i nic z sobą z niego nie zabierze. A zresztą, jak śmiesznie małe jest to nasze iluzoryczne posiadanie w porównaniu z ogromem Bożego bogactwa. Jest niczym odrobina brudu za paznokciem, albo ziarnko piasku na szali. Ostatecznie to Bóg zubaża i wzbogaca. Nie od mienia ani posiadania zależy nasze życie.
Największym skarbem jest sam Bóg, który chce, abyśmy przez wiarę Go posiadali, aby w ten sposób uwolnić nas od zazdrości o odrobinę brudu za paznokciem u innych i przez cały czas nas osobiście obdarowywać.


















