Ekstremalny bieg w błocie, tysiące młodych na uwielbieniu i wiralowe techno remiksy pieśni! Festiwal Życia w Kokotku udowadnia, iż wiara i zabawa idą w parze. Przeczytaj naszą relację z największej imprezy katolickiej w Polsce!
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: Festiwal ŻyciaPhoto credit:
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
W Kokotku na Śląsku zakończył się kolejny Festiwal Życia, będący największą katolickią imprezą dla młodzieży w Polsce. Przez cały tydzień to niewielkie miejsce zamieniło się w tętniące życiem centrum ewangelizacji, łącząc rozrywkę z żywą, autentyczną wiarą. Chętnych do spędzenia tygodnia pod namiotami nie brakowało – zgromadziło się tu prawie półtora tysiąca osób z różnych zakątków kraju i świata, a kolejne tysiące dołączały na poszczególne punkty programu. Tegoroczna edycja udowodniła, iż młodzi ludzie pragną Kościoła pełnego pasji i radości.
Ekstremalny czwartek – błoto, które buduje wspólnotę
Jedną z głównych i najbardziej widowiskowych atrakcji festiwalu jest terenowy Bieg Festiwalowicza. W czwartek na starcie zameldowało się kilkaset osób, a wśród nich nie zabrakło duchowieństwa – w szranki stanęli księża i siostry zakonne, nierzadko w towarzystwie młodych przebranych w zabawne stroje.
Kilkukilometrowa trasa była bezlitosna, ale dawała ogromną satysfakcję. Po starcie zawodnicy wpadali prosto do wody, przepływając staw, by następnie ruszyć przez las, piaszczyste wydmy i głębokie rowy wypełnione gęstym błotem. Na trasie czekały też sztuczne przeszkody, a na ostatniej prostej – potężna góra piany, po której rozpoczęła się wodna impreza na mecie.
„Było wspaniale, biegłyśmy razem, to było dla nas jak droga życia!” – wykrzykiwały tuż po ukończeniu biegu cztery siostry elżbietanki, całe umorusane błotem..
Widok zakonnic w mokrych habitach oraz księżowskich koloratek prześwitujących spod warstwy brudu to od kilku lat prawdziwa wizytówka wydarzenia w Kokotku. W mediach społecznościowych młodzi wymieniali się na gorąco wrażeniami, chwaląc „cieplutkie błoto” i przyznając, iż najwięcej wysiłku kosztował bieg w ciężkich, nasiąkniętych po wyjściu z wody ubraniach.
Po wysiłku fizycznym nadszedł czas na pokarm duchowy. Podczas Mszy świętej uczestnicy usłyszeli niespodziewane przesłanie, które skierował do nich papież Leon XIV. W swoim liście odniósł się do tegorocznej tematyki wydarzenia, nawiązującej do Księgi Rodzaju. Ojciec Święty zachęcił do rozważania pradziejów zbawienia i przypomniał, iż jego pełnia objawiła się w nowym Adamie – Jezusie Chrystusie, który daje jedyne, prawdziwe szczęście i zaprasza nas do pełni życia.
Piątkowe uwielbienie – serce festiwalu
Finałowy weekend przyniósł uczestnikom prawdziwy rollercoaster emocji. W piątkowy wieczór, który dla wielu festiwalowiczów stanowi najbardziej wyczekiwany moment całego tygodnia, przed sceną zgromadziło się kilka tysięcy osób. Był to czas potężnego modlitewnego uwielbienia i śpiewu. Niezwykłą atmosferę współtworzyli znani kaznodzieje o. Adam Szustak oraz o. Tomasz „Wódz” Nowak, a o muzyczną oprawę dbał festiwalowy zespół 3 Dni 3 Noce. Tysiące młodych serc skierowanych ku niebu pokazało, iż to właśnie modlitwa jest fundamentem tej potężnej imprezy.
Sobotni fenomen – od Avicii’ego po „Bogurodzicę”
Sobotni program idealnie połączył formację z ewangelizacją przez kulturę. Rano młodzi wysłuchali konferencji znanego rekolekcjonisty o. Adama Szustaka, by po południu wejść w nastroje całkowicie festiwalowe. Wieczorem na scenie zaprezentowała się Diiya, a tuż po niej wystąpiły gwiazdy poprzednich edycji – DJ-e Skytech i C-BooL.
To właśnie w Kokotku narodził się fenomen, który można nazwać „historią z cyklu: nikt nie pytał, każdy potrzebował”. Mowa o tworzeniu potężnych, klubowych remixów religijnych pieśni. W poprzednich dniach publiczność mogła usłyszeć zespół M4IN, który przygotował mashup utworu Avicii’ego z pieśnią „Chwalę Ciebie, Panie”, a także zobaczyć rapera Anatoma, który „pływał” w pontonie na rękach tłumu do techno wersji „Barki”.
Na sobotnim koncercie również nie brakowało niespodzianek. Autorzy wiralowych remixów z ubiegłych lat (takich jak kultowy już „Pan jest Pasterzem moim” czy „Abba, Ojcze”) zaprezentowali kolejne nowości. Ze sceny popłynęły klubowe przeróbki pieśni „Jezus jest Panem”, „Nasz Bóg”, a ukoronowaniem występu była… techno wersja najstarszej polskiej pieśni – „Bogurodzicy”!
Szukałem czegoś naprawdę epickiego, co jednocześnie będzie w konwencji nie tylko religijnej, ale i patriotycznej, co jest dla mnie ważne
przyznał po koncercie Skytech.Skytech odniósł się również do gigantycznego sukcesu poprzedniego remixu („Pan jest Pasterzem moim”), który rozniósł się na cały świat m.in. za sprawą Padre Guilherme, portugalskiego księdza i DJ-a. Jak zaznaczył polski producent, była to spontaniczna akcja, która „zrobiła już chyba trzy kółka dookoła świata”, a on sam ogromnie się cieszy, widząc kolejnych artystów przywożących do Kokotka własne przeróbki religijnych utworów.
Posłani, by żyć na pełnej petardzie
To wspaniałe ewangelizacyjne dzieło zakończyło się oficjalnie w niedzielę, 12 lipca. Kulminacyjnym punktem była uroczysta plenerowa Msza święta, której przewodniczył metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski. Uczestnicy wyruszyli w krótsze i dłuższe podróże powrotne do swoich domów, niosąc nabytą w Kokotku radość.
Dla wszystkich, którzy już tęsknią za tym klimatem, mamy doskonałą wiadomość – kolejna edycja Festiwalu Życia odbędzie się w dniach 5-11 lipca 2027 roku. Do tego czasu można wracać do wspomnień poprzez filmowe skróty, konferencje i kazania dostępne na kanale wydarzenia na YouTubie, a także śledząc festiwalowe media społecznościowe (Facebook, Instagram, TikTok). Do zobaczenia w Kokotku!
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

2 godzin temu




.webp)









