Bazylika św. Brygidy w Gdańsku miała być symbolem nowoczesnego Kościoła. Zamiast tego stała się polem bitwy o to, komu wolno więcej. Proboszcz, chcąc oszczędzać, zadbać o środowisko i uniezależnić parafię energetycznie, zamontował panele słoneczne. Dziś tej instalacji już nie ma. Konserwator zabytków wygrał. Ale czy tylko on? Trzy szybkie fakty: Z dachu bazyliki zniknęła nowoczesność To miało być dobre rozwiązanie. Proboszcz Bazyliki św. Brygidy zdecydował się na montaż paneli fotowoltaicznych bez czekania na decyzję konserwatora. Tłumaczył, iż to działanie na rzecz parafii. Ta decyzja spotkała się z natychmiastową reakcją Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który uznał instalację za samowolę budowlaną. Instalacja
Bazylika chciała oszczędzać – konserwator i polityka „opiłowali” instalację
wbijamszpile.pl 6 miesięcy temu
Powiązane
Miłosierny (רַחוּם raḥûm)
5 godzin temu
Słowo do Słowa, 31 maja 2026
8 godzin temu
Katedra polowa: pierwsze od 14 lat święcenia kapłańskie
8 godzin temu
Polecane
Glejak zabiera mojego męża
10 godzin temu

.webp)














