„Afryka jest dla całego świata źródłem euforii i nadziei”. PODSUMOWANIE DNIA

2 godzin temu

Dziś rozpoczął się trzeci etap podróży apostolskiej Leona XIV do Afryki: papież przybył do Angoli. Mówił o euforii i nadziei młodego pokolenia, sprzeciwiał się wyzyskowi Afryki i wzywał do nawrócenia tych, którzy wciąż nie działają na rzecz dobra.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: | EWTN NEWS | 18 kwietnia 2026 |
Photo credit: Vatican Media
Tekst został opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Papież, po czterech dniach w Kamerunie i odprawieniu uroczystej Mszy św. na lotnisku w Yaoundé, udał się do Angoli, w południowo-zachodniej Afryce. Angola jest jednym z najbardziej katolickich państw Afryki – katolikami jest 57,8% mieszkańców, czyli ok. 20,3 mln osób. Chrześcijanie innych wyznań to ponad 30%. Wizyta w tym kraju potrwa do 21 kwietnia, a jej motto brzmi: „Papież Leon XIV – pielgrzym nadziei, pojednania i pokoju, błogosławi Angolę”.

Jezus jest z nami. Nie lękaj się!

W pożegnalnej Mszy św. na lotnisku Yaoundé w Kamerunie, uczestniczyło ok. 200 tys. osób. W uroczystej procesji z ewangeliarzem wzięli udział szefowie miejscowych ludów – nawiązując w ten sposób do tradycji witania przybywającego króla. Na ewangeliarzu znajdowały się obrazy kameruńskiego jezuity, autora specjalnego kodu wyrażania obrazów ewangelicznych poprzez kolor biały, czarny i czerwony.

W dzisiejszej homilii Leon XIV podkreślał, iż Jezus rozprasza największe ciemności i burze. „Ludu Boży, który żyjesz i wędrujesz w Kamerunie, nie lękaj się! – mówił. – Trwaj mocno zjednoczony z Chrystusem Panem! Mocą Jego Ducha będziesz solą i światłem tej ziemi!”

Płynąc przez wieki, Kościół wielokrotnie doświadczał burz i przeciwnych wiatrów (…). Tego doświadczamy w chwilach, gdy wydaje nam się, iż toniemy, przytłoczeni wrogimi siłami, gdy wszystko jawi się mroczne, a my czujemy się samotni i słabi. Ale tak nie jest. Jezus jest z nami – zawsze, silniejszy od wszelkiej mocy zła; w każdej burzy do nas dołącza i powtarza: Jestem tu z tobą: nie lękaj się”.

Papież podkreślił, iż Jezus nie uspokaja od razu burz, ale dołącza do nas pośród niebezpieczeństw i zaprasza, byśmy razem, solidarnie wspierali się nawzajem i wspierali cierpiących. Mówił o tym, iż w obliczu kryzysów – czy to społecznych, politycznych, zdrowotnych czy ekonomicznych – wszyscy mogą dawać i otrzymywać pomoc, zależnie od swoich możliwości i potrzeb. Zwrócił uwagę na to, jak bardzo potrzeba, by społeczeństwo było oparte na poszanowaniu ludzkiej godności, niezależnie od statusu czy pozycji. Zachęcał do odpowiedzialności społecznej.

Potrzebna jest wspólna decyzja

„Wiara nie oddziela sfery duchowej od społecznej, a wręcz przeciwnie, daje chrześcijaninowi siłę, by angażować się w świat, aby odpowiadać na potrzeby innych, zwłaszcza najsłabszych – podkreślał Leon XIV. – Do ocalenia wspólnoty nie wystarczą indywidualne i odosobnione wysiłki poszczególnych osób: potrzebna jest wspólna decyzja, która włączy wymiar duchowy i etyczny Ewangelii w samo serce instytucji i struktur, czyniąc z nich narzędzia na rzecz dobra wspólnego, a nie miejsca konfliktu, interesów czy arenę jałowych sporów”.

„Niekiedy życie rodziny i społeczeństwa wymaga właśnie tego: odwagi do zmiany nawyków i struktur, aby godność osoby zawsze pozostawała w centrum i aby przezwyciężać nierówności i marginalizację” – zachęcał.

Na zakończenie Mszy św. Leon XIV podziękował wszystkim tym, którzy wnieśli swój wkład w organizację wizyty. Szczególnie podziękowały tym, którzy się za niego modlą. „Dziękuję wam wszystkim, w sposób szczególny chorym, osobom starszym oraz siostrom zakonnym, które ofiarowały swoją modlitwę”.

Polemika z Trumpem nie jest moim zamiarem

Podczas lotu z Yaoundé do stolicy Angoli, Luandy, papież zwrócił się do towarzyszących mu dziennikarzy. „Jestem szczęśliwy, iż mogłem tego doświadczyć”. Równocześnie zwrócił uwagę na nie do końca precyzyjną narrację jego przemówień mediach. Podkreślił, iż jego przemówienia zostały przygotowane z wyprzedzeniem, dlatego nie można ich interpretować jako prób polemiki z prezydentem Donaldem Trumpem i nie jest to jego zamiarem. „Przybywam do Afryki przede wszystkim jako pasterz, jako zwierzchnik Kościoła katolickiego, aby być razem, aby wspólnie uczestniczyć w celebracjach, aby umacniać wszystkich afrykańskich katolików i towarzyszyć im” – podkreślił. Odniósł się także do panującej na całym kontynencie afrykańskim nierównej dystrybucji bogactw, zaznaczając, iż Kamerun jest w tym kontekście “krajem bogatym w możliwości, ale zarazem trudnym”.

Przerwać łańcuch interesów

O godz. 14:45 czasu miejscowego (czyli o godz. 15.45 naszego czasu) papież Leon XIV przybył do Angoli na lotnisko w Luandzie, gdzie nastąpiła ceremonia powitalna. Po niej papież spotkał się z prezydentem Republikiw Pałacu Prezydenckim, a następnie z władzami, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym.

„To dla mnie wielka euforia być pośród was” – mówił papież, dziękując za zaproszenie i serdeczne przyjęcie, i odkreślając, iż przybywa przede wszystkim jako pielgrzym. Zapewnił o modlitwie za ofiary silnych opadów deszczu i powodzi, które nawiedziły prowincję Benguela, i wyraził bliskość wobec rodzin, które utraciły swoje domy.

Leon XIV od początku wizyty w Angoli podkreślał godność narodu i sprzeciwiał się sprowadzaniu Afryki do źródła zysków. W swoim wystąpieniu Papież podejmował trudne tematy. Podkreślił, iż Afryka wciąż bywa postrzegana przez pryzmat interesów. „Trzeba przerwać ten łańcuch interesów, który sprowadza rzeczywistość i samo życie do towaru wymiennego” – podkreślił, apelując o budowanie relacji, opartych na szacunku, sprawiedliwości i uznaniu godności każdego narodu.

Radość daje nadzieję

„Afryka jest dla całego świata źródłem euforii i nadziei, które bez wahania nazwałbym cnotami „politycznymi”, ponieważ zamieszkujący ją młodzi i ubodzy wciąż (…) pragną się podnieść, przygotować się do podjęcia wielkich odpowiedzialności, zaangażować się osobiście” – mówił, podkreślając, iż mądrości narodu nie da się zgasić żadną ideologią”.

„Pragnę słuchać i dodawać otuchy tym, którzy już wybrali dobro, sprawiedliwość, pokój, tolerancję i pojednanie. Jednocześnie, wraz z milionami mężczyzn i kobiet dobrej woli, będącymi pierwszym bogactwem tego kraju, zamierzam również wezwać do nawrócenia tych, którzy wybierają drogi przeciwne i utrudniają jego harmonijny i braterski rozwój” – kontynuował.

Papież Leon XIV szczególnie podkreślał euforia i młodość angolskiego narodu, które są jego kapitałem. „Mówiłem o euforii i nadziei, które charakteryzują wasze młode społeczeństwo. zwykle uważa się je za uczucia osobiste, prywatne. Tymczasem są one siłą intensywną i ekspansywną, która przeciwstawia się wszelkiej rezygnacji i pokusie zamknięcia się w sobie”.

Twórzmy integralny rozwój

„ Razem możecie uczynić z Angoli projekt nadziei – podkreślał pod koniec przemówienia. – Usuńmy przeszkody na drodze do integralnego rozwoju ludzkiego, zmagając się i żywiąc nadzieję razem z tymi, których świat odrzucił, ale których Bóg wybrał”. Ojciec Święty podkreślił, iż Afryka nie jest jedynie przestrzenią zasobów, ale kontynentem, który wnosi do świata nieocenione wartości duchowe. Jej siłą jest zdolność do nadziei, solidarności i budowania wspólnoty mimo przeciwności.

O godz. 19:00 czasu miejscowego odbyło się prywatne spotkanie prywatne z biskupami Angoli.

Jutro papież odprawi Mszę św. w Kilambie i poleci do Muximy, gdzie poprowadzi modlitwę różańcową przed sanktuarium „Mama Muxima”.

Dorota Niedźwiecka

Idź do oryginalnego materiału