5 STYCZNIA. Rozmyślanie. Musimy się stać podobnymi do Boskiego Dzieciątka. (CHLEB POWSZEDNI)

salveregina.pl 15 godzin temu
Zdjęcie: różaniec krzyż


🔉Wysłuchaj rozmyślania:

headset 5 Stycznia Rozmyslanie Musimy Sie Stac Podobnymi Do Boskiego Dzieciatka
play_arrow
0:00 0:00
volume_up

Rozmyślanie.

Musimy się stać podobnymi do Boskiego Dzieciątka

I. przyjmując dobre zalety od dzieci,

II. a pozbywając się ujemnych przymiotów.

„Zaprawdę mówię wam, jeżeli się nie nawrócicie i nie staniecie się jako dziatki, nie wnijdziecie do Królestwa Nie­bieskiego”
— (Mat. 18, 3).

I. Pewnego razu postawił Pan Jezus wśród Uczniów Swoich dziecię i wskazał na nie jako wzór szczerości, prostoty i czystości. Niezmierzony Pan Bóg, przyjąwszy na­turę ludzką, nie bez ważnego powodu przyszedł na świat jako dziecię i w tym stanie dziecięctwa chciał pozosta­wać nie krócej niż inne dzieci. Chciał mianowicie, żebyśmy w duchownym znaczeniu stawali się również dziećmi czyli przyswajali sobie dobre ich przymioty: w przeciwnym razie grozi nam choćby wykluczenie z Królestwa Niebieskiego. Pan Jezus okazywał zawsze wielką miłość dzieciom; żądał, żeby pozwalano dzieciom przychodzić do Niego, a uczniowie, żeby im nie wzbra­niali tego, gdyż takich jak zaznaczył, jest Królestwo Niebieskie (Mk 10, 14). Ewangelista dodaje następnie, iż brał je poufale na ręce i obejmując serdecznie błogosławił (zob. Mk 10, 16). Pan Jezus odczuwał snadź specjalną euforia z prze­bywania między dziećmi, w których widział nie zama­zany jeszcze Obraz Boży. Podobała Mu się szczególnie ich dziecięca niewinność, dobroć i prostota. Święty Hilary trafnie charakteryzuje dzieci pod względem mo­ralnym mówiąc: „Dzieci słuchają ojca, miłują zapamiętale matkę, nie umieją nikomu czegoś złego życzyć, nie troszczą się o bogactwa ziemskie, nie są pyszne, nie znają żadnej nienawiści, nie potrafią się same nauczyć kłamstwa, we wszystko wierzą, co im się mówi, a co słyszą, uważają za prawdę. Dlatego musimy się nawrócić do prostoty dzieci, gdyż w niej odnajdujemy obraz pokory Pana Jezusa”.

Jeśli więc pragniesz stać się podobnym do Boskiego Dzieciątka, wtedy słuchaj Pana Boga jako Ojca swego, kochaj Maryę i Kościół Święty jako swą Matkę, z bliźnim postępuj zawsze szczerze i bez obłudy. Panu Bogu twemu dochowuj uczynione obietnice, chętnie słuchaj przeło­żonego i zdaj na władzę troski o doczesność, jak to czynią dzieci względem rodziców. Tą drogą dojdziesz do słodkiego pokoju serca i do wielkiej doskonałości. Tego pożądajmy jak nas zachęca Św. Piotr Apostoł: „Bądźcie jako dopiero co narodzone niemowlęta, prag­nijcie czystego duchowego mleka, abyście przez nie wzrastali ku zbawieniu” (I. Piotr 2, 2).

II. — Zwrócić jednak musimy uwagę, iż dzieci prócz wielu dobrych mają też w sobie niektóre ujemne przymioty; tych musimy usilnie się strzec, a jeżeli już jesteśmy nimi dotknięci, stanowczo się ich pozbyć. Dzieci często mają uciechy z rzeczy błahych i marnych: wnet popa­dają w płacz, gdy nie wszystko idzie według ich woli; łatwo ulegają lękom w przypadkach, z których by się raczej śmiać należało; łatwo zasmucają się, gdy odbiera się im ostre przedmioty. Największym zaś brakiem ich jest nieświadomość wielu rzeczy i spraw, których zna­jomość jest niezbędna do życia.

Tutaj leży przyczyna, dlaczego po tylu latach życia za­konnego nie osiągnęliśmy jeszcze doskonałości. Oto po­głębiły się w nas i utrwaliły niektóre ujemne cechy tem­peramentu, nabraliśmy nowych przyzwyczajeń i w nich zastarzeli; natomiast nie rozwinęliśmy w sobie tych za­rodków dobra i cnoty, jakie zasiała w nas natura i Łaska. Stąd człowiek niedoskonały łączy w sobie dwie krańcowości: z jednej strony uważany być może za dojrzałego, uświadomionego i wykształconego, podczas gdy z dru­giej strony cierpi na niedorozwój, a czasem zarzucają mu zdziecinniałość. Nawrót do czystego dziecięctwa, dziecięctwa pojmowanego w duchu ewangelicznym, ma nas uwolnić od tego zniekształcenia. Dziecięctwo du­chowne łączy w sobie i młodość i dojrzałość.

Modlitwa.

O najukochańszy Jezu, Który z Miłości dla mnie stałeś się niemowlęciem, użycz mi Twoich Dziecięcych Cnót, abym się w Oczach Twoich stał małym i stał się sposobnym wejść ciasną bramą do Twego Królestwa. Amen.

Źródło: O. Jerzy od Św. Józefa, Chleb powszedni. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. Wyd. OO. Karmelitów Bosych Kraków 1959

Idź do oryginalnego materiału