

Żywot Św. Frumencjusza, Apostoła Etiopii.

Żywot Św. Frumencjusza, Apostoła Etiopii.
(† Żył około Roku Pańskiego 60).
Wspomnienie liturgiczne przypada na dzień 27 Października.
— Grób i relikwie znajdują się w kościele Św. Marii z Syjonu (Church of St. Mary of Zion) w mieście Aksum, historycznej stolicy królestwa Aksum.
|
Czy wiesz, że…?
5 niezwykłych faktów o Św. Frumencjuszu, Apostole Etiopii:
|
Poznaj żywot:
- 1. O. Prokopa Kapucyna
- X. Władysława Hozakowskiego
- 1. O. Prokopa Kapucyna
Wysłuchaj żywotu:
omiędzy głosicielami Wiary Chrystusowej, których Pan Bóg cudownym sposobem powołał do pracy, odznaczył się Święty Frumencjusz, rodem z prastarego miasta Tyru.
Za panowania cesarza Konstantyna Wielkiego przedsięwziął filozof Metrodor rozmaite podróże do obcych krajów, wiedziony już to ciekawością, już to chęcią pomnożenia swej wiedzy. W jednej z tych dalekich wycieczek dostał się aż do Persji i do odległych Indii, czyli Etiopii. Po powrocie opisał cesarzowi dokładnie, co widział, złożył przed nim wielką ilość klejnotów i pereł, zapewniając, iż byłby ich przywiózł o wiele więcej, gdyby mu nie był zabrał większej części król perski, Sapor.
Zachęcony szczęściem Metrodora, wybrał się inny filozof, imieniem Merop, w te same strony i wziął z sobą dwóch młodziutkich wnuków, Edeziusza i Frumencjusza, których wychowaniem i wykształceniem dotychczas się zajmował. Ukończywszy podróż z pomyślnym skutkiem, wsiadł na statek w zamiarze udania się z powrotem w strony rodzinne. W drodze zabrakło żywności, a trzej podróżni musieli wylądować w przystani morskiej.
Gdy Merop i osada okrętowa wyszła, celem zakupienia żywności, dwaj chłopcy, Edeziusz i Frumencjusz, usiedli w cieniu drzewa, wykonując zadaną przez dziadka pracę. Tymczasem nadeszli dzicy krajowcy, wiodący podówczas z Rzymianinami wojnę, cały ładunek okrętowy zabrali, wymordowali załogę okrętową i podróżnych, a pomiędzy nimi i dziadka chłopców. Z przestrachem i osłupieniem spoglądały chłopięta owe na rzeź srogą; już zbliżali się i do nich barbarzyńcy z dobytymi mieczami, ale niewinna prostota i dziecięca skromność, przebijająca się na twarzyczkach dzieci rozbroiła morderców. Darowali im życie i zawiedli ich do króla, mieszkającego w Arunie.
Mniej srogi od swych poddanych monarcha upodobał sobie chłopców, a widząc ich niezwykłe zdolności, zatrzymał ich u siebie i kazał kształcić. niedługo pozyskali obaj zaufanie jego, a gdy doszli lat młodzieńczych, Edeziusza mianował książę swym skarbnikiem, Frumencjusza natomiast tajnym radcą i sekretarzem. Czując się bliskim śmierci, przywołał ich do łoża, podziękował im za wierną służbę i w nagrodę udarował ich wolnością. Ale małżonka umierającego namówiła ich, aby przy niej zostali i byli jej doradcami w rządach kraju, które sprawowała w imię swego nieletniego syna. Pozostali przeto przy królowej wdowie, a Frumencjusz został wychowawcą i nauczycielem następcy tronu. Większa część spraw państwa przechodziła przez jego ręce. Wszyscy go miłowali i szanowali. Nic mu nie brakło do szczęścia, jak tylko wiary, która nieznaną była narodowi, czyli raczej zupełnie w nim ostygła. Święty Filip, diakon, ochrzcił był dawniej szambelana królowej Kandaki, i to był pierwszy posiew Nauki Chrystusowej w kraju; ale z biegiem czasu zatarły się ślady Chrześcijaństwa, a lud popadł w dawne bałwochwalstwo. Bolało Frumencjusza to zaślepienie narodu, starał się przeto rozniecić przygasłe światło Wiary. Wezwał wtedy kilku kupców chrześcijańskich, aby osiedli w Etiopii, wyrobił im różne przywileje i pozwolenie swobodnego wyznawania Wiary. Tak powstała tam pierwsza gmina chrześcijańska, która przykładnym życiem i rozlicznymi cnotami wywierała zbawienny wpływ na pogan. Tymczasem doszedł sukcesor tronu do pełnoletności i objął zarząd kraju. Edeziusz wrócił w strony rodzinne, Frumencjusz zaś, któremu wiele zależało na rozkrzewieniu Wiary Chrystusowej, udał się do Aleksandrii i poprosił tamtejszego Patryarchę Atanazego, aby posłał do Etiopii Biskupa i dokonał dzieła nawrócenia całego narodu. Uradowany tym Święty Atanazy, zwołał natychmiast Synod Biskupów, którzy jednogłośnie oświadczyli, iż nikt nie jest godniejszym tego posłannictwa i zdatniejszym do tego urzędu, jak Frumencjusz. Jego też Święty Atanazy wyświęcił na pierwszego Biskupa Etiopii.
Nie zwlekając i wyrzekłszy się widzenia rodzinnego kraju, wrócił Frumencjusz do Aruny. Kazaniami, dobrocią i łagodnością, gorliwością i cudami zdziałanymi dokonał wielu nawróceń. Wszystko się cisnęło do Chrztu, król Aizan i brat jego Sazan przyjęli Wiarę Chrystusową, a przykład ich pociągnął cały naród do stóp Krzyża. Wszędzie wznosiły się zamiast pogańskich świątyń piękne kościoły, mnożyła się liczba duchownych, a Chrześcijaństwo zakwitło w Etiopii.
Było to szatanowi solą w oku, nie myślał bowiem w stronach, gdzie dotychczas wszechwładnie panował, bez walki ustąpić i sposobił się do zaciętego boju. Cesarz Konstancjusz był kacerzem, trzymającym z arianami, a tym samym był zawziętym wrogiem Świętego Atanazego, który zwalczał arianów i skuteczny stawiał im opór. Frumencjusz zaś był przyjacielem Atanazego i jako taki ściągnął na siebie nienawiść cesarza. Monarcha chciał kacerskie błędy zaszczepić również w Etiopii i w tym celu napisał do Aizana i Sazana list, w którym żądał, aby Frumencjusza przenieśli do Egiptu, gdzie go patryarcha ariański zamianuje biskupem. Aizan i Sazan nie usłuchali rozkazu zaślepionego cesarza i odesłali list do Atanazego, donosząc mu, iż nie myślą z nim zrywać.
Frumencjusz troskliwą miał pieczę nad swą trzodą i doczekał się radości, iż po jego stronie stanęło niebawem dziewięciu Biskupów. Sam zaś wyniesiony na godność Arcybiskupa, umarł po kilku latach pełen zasług w wieku podeszłym w Arunie.
|
Nauka moralna. Podziwiajmy Mądrą Opatrzność Bożą, Która i z przewrotności ludzkiej korzysta, aby dopiąć swego celu. Wybiła godzina Łaski dla narodu Etiopów. Chciwość i ciekawość zapędza w odległe strony filozofa, który nie wiadomo z jakiego powodu zabiera z sobą parę wnuków. Sam przypłaca tę ciekawość śmiercią, a niewinne chłopcy stają się narzędziem w Ręku Pańskim do nawrócenia całego narodu na Świętą Wiarę. Czyż w tym wypadku nie sprawdzają się święte słowa: „Wasze drogi nie są Mymi drogami“. Opatrzność Boża wszystkim kieruje, wszystkim rządzi, od Niej zawisły losy całych narodów i jednostek. Wiara w Opatrzność Boską nakazuje nam pokładać bezwarunkową ufność w Pana Boga, polegać na Jego Dobroci i Mądrości, a zresztą niczego się nie lękać i o nic nie dbać. Jednego się tylko wystrzegać należy, ażebyśmy dobrotliwych zamiarów Pana Boga nie udaremnili grzechem. Bądźmy przekonani, iż każdy wypadek, każde zdarzenie w naszym życiu, czy nam się zda dobrem czy złem, jest dla naszej duszy korzystnym i pożytecznym, i dlatego rzeczywiście dobrem. W pokornym posłuszeństwie zdajmy się zupełnie i bezwzględnie na Wolę Boską. Pan Bóg pragnie choćby wtedy dobra naszego, gdy nas nawiedza smutkiem i utrapieniami. Jako krótkowidze nie pojmujemy nieraz, czemu Pan Bóg nas doświadcza i próbuje hartu naszej duszy, zsyłając na nas zmartwienia, choroby, niepowodzenia. Przyjdzie chwila, jeżeli nie tu, to w przyszłym świecie, gdzie się ukorzymy przed Jego Mądrością, gdzie uznamy, iż to, co nam się wydało przykrym i niesłusznym, zmierzało do naszego dobra i rzeczywistą korzyść naszą miało na celu. |
|
Modlitwa. O Boże Wszechmogący, utwierdzaj nas w Wierze w Twoją Opatrzność Boską, Która wszystkim kieruje i wszystko obraca na nasze dobro. Daj nam tę Łaskę, abyśmy się nigdy nie zachwiali, ale abyśmy we wszystkim, co na nas zsyłasz, widzieli w pokorze ducha Mądrość i Dobroć Twoją. Amen. |
Źródło: Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku opracowane podług Ks. Piotra Skargi TJ, Ojca Prokopa Kapucyna, Ojca Bitschnaua Benedyktyna i innych wybitnych autorów wyd. III, 1937r
- X. Władysława Hozakowskiego
(† Żył w czwartym wieku.)
Wysłuchaj żywotu:
Czytamy w Dziejach apostolskich (zob. 8, 27), iż diakon Filip ochrzcił rzezańca królowy Kandace z Etiopii. Gdy bowiem z Natchnienia Ducha Świętego zbliżył się do nieznanego sobie męża, który był zatopiony w zgłębianiu proroctw Izajaszowych, a zrozumieć ich nie mógł, został wezwany do ich wyjaśnienia. Przy tej sposobności Św. Filip wykazał, jak proroctwa spełniły się w Jezusie Chrystusie, iż Jezus jest zapowiadanym i oczekiwanym Zbawicielem. Rzezaniec uznał prawdę nauki, przyjął Chrzest Święty i wrócił do ojczyzny. Miał być wedle tradycji pierwszym misjonarzem w Etiopii; ale Chrześcijaństwo przezeń szerzone nie zapuściło, jak się zdaje, wśród Etiopów silniejszych korzeni.
Stąd też za Apostoła Etiopii uchodzi Święty Frumencjusz, który w czwartym wieku po Chrystusie przy dziwnym zbiegu okoliczności zdołał tam zaszczepić Prawdy Chrystusowe. Znaną była Etiopia z podróży Metrodora, który za czasów Konstantyna Wielkiego zwiedził był kraje wschodnie. Wyniki tej wędrówki natchnęły Meropa z Tyrus w Fenicji do podjęcia nowych zabiegów, aby zbadać tajemniczy kraj. Opatrzność Boża sprawiła, iż wziął z sobą dwóch krewniaków młodych, Frumencjusza i Edezjusza, bo oni mieli być narzędziami w ręku Stwórcy i utrwalić chrześcijaństwo w obcych stronach.
Nad brzegami Czerwonego Morza musieli podróżnicy przybić do brzegów, aby się zaopatrzyć w żywność. Zgraje nadbiegły pogan, którzy rzucili się na bezbronną załogę statku, wymordowali ją, a także samego Meropa pozbawili życia. Jedynie dwaj bracia uszli zapamiętałości napastników; młodość ich i niewinność takie bowiem zrobiła na nich wrażenie, iż podarowali Frumencjuszowi i Edezjuszowi życie, ale odprowadzili ich jako jeńców do króla Etiopii w Aksum.
Tutaj bracia pozyskali sobie zaufanie królewskie; Edezjusz został podczaszym na dworze władcy, Frumencjusz podskarbim i przybocznym doradcą. W nagrodę za usługi przywrócił im król przy śmierci swej wolność. Tymczasem królowa-wdowa usilnymi prośbami zatrzymała ich w kraju, aby wspierali ją w rządach prowadzonych za małoletniego następcę tronu.
Wpływowe stanowiska, jakie bracia zajmowali, ułatwiły im spełnienie dawnego pragnienia. Jako Chrześcijanie żądzę żywili gorącą, aby wśród Etiopów zaszczepić znajomość Prawd Chrystusowych. W tym celu ułatwiali kupcom chrześcijańskim pobyt w kraju; nawiązane stosunki handlowe służyły do tego, aby mieszkańcom kraju dać chwilowo ogólne przynajmniej wyobrażenie o treści Religii Jezusowej. Skoro pełnoletni królewicz Ajzan objął rządy, opuścili bracia kraj, gdzie tyle dotąd doznali gościnności. Edezjusza znęciła ojczyzna; wrócił do Tyrus, aby zostać tam kapłanem. Frumencjusz natomiast udał się do Aleksandrii, aby Św. Atanazego biskupa spowodować do wysłania misjonarzy do Etiopii. Myśl ta chętnego doznała przyjęcia. W porozumieniu z innymi biskupami patryarcha aleksandryjski zlecił przeprowadzenie dzieła samemu Frumencjuszowi, któremu udzielił sakry biskupiej.
Wrócił więc Frumencjusz do Etiopii jako biskup-misjonarz. Ludność przyjęła go z zapałem. Nie trudno więc było pozyskać licznych mieszkańców dla Wiary Chrystusowej. Najchlubniejszym owocem niestrudzonej pracy było pozyskanie samego króla Ajzana oraz brata jego Sazana. Zdawało się, iż nic już nie stanie na przeszkodzie zamysłom nawrócenia całej bez wyjątku ludności.
Zawadą taką byli do pewnego stopnia zwolennicy Ariusza heretyka, który przeczył Bóstwu Zbawiciela. Ich to popierał cesarz Konstancjusz; był zaciętym przeciwnikiem Św. Atanazego z Aleksandrii, który tak gorąco występował w obronie nieskażonej Prawdy Chrześcijańskiej. Wiadomą rzeczą, iż Św. Atanazy kilka razy musiał pójść na wygnanie; iż też arianie starali się go usunąć z Aleksandrii jako rzekomo nie prawowitego biskupa. Konstancjusz wezwał tedy roku 356 Etiopów, aby i Frumencjusz zerwał węzły, łączące go z Atanazym, a poddał się samozwańcowi ariańskiemu, Jerzemu w Aleksandrii. Starania te żadnego nie odniosły skutku, bo król Ajzan przesłał pismo cesarskie wprost do zaczepionego patryarchy. Stąd ludność etiopska wierną została katolicyzmowi; uniknęła zarazy błędów heretyckich.
Frumencjusz, doznając tak potężnej opieki królewskiej, mógł dalej prowadzić swe dzieło zbożne. Nie był już narażony na żadne przeciwieństwa i trudności. Liczba wiernych wzrastała; powiadają, iż dla nich powstała osobna hierarchia kościelna, na której czele stał Frumencjusz jako arcybiskup-metropolita nad dziewięciu biskupami. Pełen zasług umarł apostoł Etiopii pod koniec czwartego wieku. Uroczystość Św. Frumencjusza przypada na 27 października.
Herezje nie pozostały bez wpływu na stosunki kościelne w Etiopii; z Aleksandrii rozszerzyły się błędy monofizytyzmu, które przeczyły, jakoby w Panu Jezusie dwie były Natury, Boska i ludzka; pozyskał Etiopów dla tej herezji w VI. wieku kapłan Julian, wysłany przez cesarzową Teodorę. Wpływ pogaństwa, islamu, przyczynił się także później do upadku Chrześcijaństwa, którego szczątki i dzisiaj pozostały w Etiopii.
|
Nauka moralna. Szerzenie Chrześcijaństwa należy do istoty Religii Chrystusowej; ma się pogłębiać, ma się także rozchodzić na wszystkie krańce świata. Wyraźne przecież Pan Jezus dał zlecenie Apostołom, aby głosili Prawdy Boże wszelkiemu stworzeniu. Kościół Katolicki rozkaz Zbawiciela spełniał i spełnia pomimo wszelkich trudności czy to ze strony herezji, schizmy, niechęci ludzkiej, czy to ze strony przemocy i przewagi społecznych i politycznych stosunków. Gdyby Kościół Święty miał zupełną swobodę w spełnianiu Swego zadania, zdobywałby kraj po kraju dla Chrystusa, zbliżałby urzeczywistnienie owej obietnicy Pana Jezusa, iż jeden ma być pasterz i jedna owczarnia. Pomimo trudności nie ustaje Kościół Święty w Swym zadaniu. Powołuje do życia zakłady, które wyłącznie mają na celu misje wśród pogan; powołuje do współpracy wszystkich tych, co dobrowolnie chcą się przyczynić w jakikolwiek sposób do podniesienia misji. Kierunek wszystkich spraw misyjnych spoczywa w Kongregacji Rzymskiej rozszerzania Wiary (de propaganda fide); nazywa się krótko Propaganda. Doświadczenie uczy, iż stacje misyjne katolickie uchodzą w oczach wszystkich za najodpowiedniejsze, najgodniejsze, bo środkiem do pracy jest miłość bliźniego, a celem miłość Pana Boga. Na wiernych spoczywa ścisły i istotny obowiązek, aby działalność misji popierali modłami o Pomoc Bożą, aby wspierali stacje misyjne datkami na utrzymanie misjonarzy, zakonników i zakonnic. W ten sposób pośrednio przyczynią się do pozyskania ludów pogańskich dla Chrystusa. |
Źródło: Żywoty Świętych Pańskich Ks. Władysława Hozakowskiego, 1907r.
† † †
|
Z MARTYROLOGIUM RZYMSKIEGO (1956R.) Dnia 27-go października oprócz tego obchodzi Kościół Święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskim Martyrologium: Dawna Wigilia Świętych Szymona i Judy Tadeusza, Apostołów. W Awili w Hiszpanii męczeństwo Św. Wincentego, jako też Świętych Sabiny i Chrystety, których na torturach rozciągano tak silnie, iż im wszystkie członki ze stawów powychodziły; potem położono głowy ich na kamienie i bito kijmi tak strasznie, iż mózgi powypryskiwały. Wszystko to działo się z rozkazu prezesa Dacjana. Pod zamkiem Tyle pamiątka Św. Florencjusza, Męczennika. W Kapadocji wspomnienie Św. Kapitoliny i jej sługi Eroteis, pomarłych śmiercią męczeńską pod Dioklecjanem. W Abisynii pamiątka Św. Frumencjusza, Biskupa, który najpierw jako niewolnik żył w tym kraju, później zaś, od Św. Atanazego wyświęcony na Biskupa, rozszerzał tamże Ewangelię. W Etiopii uroczystość Św. Elesbaana, Króla, co żył współcześnie z cesarzem Justynem. Zwyciężywszy nieprzyjaciół Imienia Chrystusowego, posłał w ofierze swój diadem królewski do Jerozolimy, a dotrzymując ślubu, żył jako pustelnik, aż go Pan Bóg powołał do korony wiecznej. A gdzie indziej wielu innych Świętych Męczenników i Wyznawców oraz Świętych Dziewic. R. Deo gratias. |















