W kościele św. Jana na Uniwersytecie Wileńskim dokonano niezwykłego odkrycia. Spod warstw farby wyłoniło się ponad 2000 m kw. ukrytych przez wieki barokowych fresków. Poznaj szczegóły tego wspaniałego znaleziska!
Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: EWTN NewsPhoto credit: EWTN News
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Badacze potwierdzili, iż ponad 2000 metrów kwadratowych oryginalnych XVIII-wiecznych fresków przetrwało pod nowszymi warstwami farby w kościele znajdującym się w samym sercu Uniwersytetu Wileńskiego.
Ukryty pod warstwami farby przez ponad 200 lat, jeden z największych zachowanych barokowych chrześcijańskich zespołów malarskich w regionie bałtyckim ujrzał światło dzienne we wnętrzu kościoła św. Jana na Uniwersytecie Wileńskim na Litwie.
Świątynia, nosząca oficjalnie wezwanie św. Jana Chrzciciela oraz św. Jana Apostoła i Ewangelisty, przyniosła odkrycie o charakterze zarówno archeologicznym, jak i religijnym. Ukazuje ono niemal nienaruszoną wizję kultu katolickiego z XVIII wieku i dostarcza nowych dowodów na to, iż Litwa była ważnym ośrodkiem wspólnej, europejskiej chrześcijańskiej tradycji artystycznej.
Fragment XVIII-wiecznego fresku przedstawiający kobietę trzymającą dziecko, namalowany w chłodnych tonacjach, wyłaniający się spod późniejszych przemalowań. | Źródło: Ugnius Bagdonavičius / Uniwersytet WileńskiBadacze potwierdzili, iż zachowane malowidła czynią to wnętrze jednym z najbardziej autentycznych przetrwałych do naszych czasów barokowych wnętrz kościelnych w regionie bałtyckim.
Architektura barokowa była silnie promowana przez Kościół katolicki na początku XVII wieku, aby przeciwstawić się surowemu stylowi, który zdominował kościoły luterańskie po reformacji. Biorąc swój początek w Rzymie, styl ten rozprzestrzenił się we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii, a następnie zyskał popularność w Austrii, Polsce i na Litwie. Wilno do dziś nazywane jest „Rzymem Północy”, ponieważ szczyci się największą kolekcją architektury barokowej w Europie Środkowo-Wschodniej.
Niezwykły moment odkrycia
Dla głównej konserwator Indrė Valkiūnienė pierwszy rzut oka na ukryte malowidła był natychmiastowym sygnałem, iż zespół badawczy natrafił na coś niezwykłego.
– Odsłonięcie pierwszych namalowanych postaci przyniosło wspaniałe poczucie odkrycia – powiedziała w rozmowie z EWTN News. – Od razu stało się jasne, iż zostały one wykonane z wielkim kunsztem. Wyjaśniła, iż wyrafinowana technika i żywe kolory malowideł wskazują na udział „wysoce utalentowanych malarzy działających w XVIII-wiecznym Wilnie”.
– Jeszcze większą satysfakcję poczuliśmy, gdy zdaliśmy sobie sprawę, iż malowidła uniknęły późniejszych przeróbek i przemalowań aż do trzeciej dekady XIX wieku – podkreśliła Valkiūnienė. – Nie zostały zamalowane dlatego, iż nie nadawały się już do konserwacji, ale dlatego, iż istniał zamiar fundamentalnej zmiany wystroju wnętrza kościoła.
Dla badaczki malowidła te są ważne nie tylko jako dzieła sztuki, ale także jako wyraz chrześcijańskiej wiary i kultury.
– Charakter wileńskiego baroku wyraża się nie tylko poprzez architekturę, ale także poprzez koncepcję artystyczną wnętrz kościelnych – tłumaczy. Kościoły projektowano jako zunifikowane przestrzenie sakralne, w których marmur, stiuk, złocenia i monumentalne malarstwo wspólnie głosiły chrześcijańskie przesłanie.
Nowo zbadane freski na sklepieniu stanowiły część tego spójnego programu. Historycznie w całej Europie wiele barokowych wnętrz było wielokrotnie restaurowanych lub przemalowywanych, przez co współcześni naukowcy muszą żmudnie oddzielać oryginalne dzieła sztuki od późniejszych ingerencji. W kościele św. Jana malowidła po prostu szczelnie przykryto.
Badacze zidentyfikowali już układ scen przedstawiających życie św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, ustalili oryginalną kolorystykę i ocenili stan ukrytych dzieł. Te bezcenne informacje będą stanowić wytyczne dla wszelkich przyszłych prac konserwatorskich.
Jezuicki kościół w sercu Litwy
Odkrycie to ma dodatkowe znaczenie historyczne, ponieważ kościół św. Jana stoi w samym sercu Uniwersytetu Wileńskiego, jednego z najstarszych uniwersytetów w Europie Wschodniej.
Założony przez jezuitów w 1579 roku, był jednym z zaledwie 23 uniwersytetów jezuickich w Europie między XVI a XVIII wiekiem i przez prawie 200 lat stanowił najdalej na wschód wysuniętą uczelnię na kontynencie. Służył jako wiodący ośrodek myśli katolickiej w okresie kontrreformacji, aktywnie kształtując intelektualne i duchowe życie regionu.
Uniwersytet ten jest również ściśle związany z jednym z najbardziej znanych współczesnych nabożeństw. Wśród jego profesorów był bł. Michał Sopoćko, spowiednik i kierownik duchowy św. Faustyny Kowalskiej, który pomógł w szerzeniu orędzia o Bożym Miłosierdziu w całym Kościele.
Przez stulecia kościół św. Jana był również miejscem królewskich ceremonii i spotkań szlachty, co doskonale odzwierciedlało jego centralne miejsce w życiu Litwy.
Coś więcej niż renowacja sztuki
Dla jezuity o. Aldonasa Gudaitisa, kapelana Uniwersytetu Wileńskiego, obecne odkrycie to znacznie więcej niż tylko odzyskanie historycznych pamiątek.
– Piękno baroku inspiruje młodych ludzi do podziwiania sztuki – przyznał. Jak wyjaśnił, ta fascynacja często zachęca ich nie tylko do głębszego poznawania chrześcijańskich tradycji artystycznych, ale także budzi zainteresowanie samą wiarą. Kapłan wierzy, iż renowacja niesie ze sobą potężne przesłanie dla narodu, którego kościoły dramatycznie ucierpiały podczas dziesięcioleci sowieckiej okupacji.
W czasach ZSRR kościół św. Jana został zamknięty dla wiernych, ograbiony z funkcji religijnych, zniszczony, a następnie przekształcony w magazyn. O. Gudaitis tłumaczy, iż w całym kraju przywracanie tego, co zostało zniszczone lub ukryte, stało się dla wielu ludzi źródłem nadziei. Porównując ten proces do katolickiego sakramentu pokuty i pojednania, jezuita stwierdził, iż tak jak przebaczenie uwalnia człowieka z ciężaru winy, tak odnowienie sztuki sakralnej przynosi społecznościom prawdziwą duchową odnowę.
– Restauracja sztuki w kościołach wzbogaca ludzi duchowo – powiedział. – Wzmacnia nadzieję, iż choćby brutalna okupacja nie jest w stanie zniszczyć tego, co piękne i cenne.
Oprócz ujawnienia jednego z największych zachowanych zespołów malarstwa barokowego w regionie, ukryte freski w kościele św. Jana przypominają katolikom, iż piękno stworzone na chwałę Bożą potrafi przetrwać wojny, opresyjne systemy i upływ czasu, cierpliwie czekając, by zainspirować zupełnie nowe pokolenie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

1 godzina temu



.webp)











