„2 godziny na spakowanie się”: Jak konflikt irański wpłynął na pielgrzymki katolickie w regionie

1 godzina temu

Ataki USA i Izraela na Iran doprowadziły do ​​poważnego konfliktu na Bliskim Wschodzie i zmusiły chrześcijańskich pielgrzymów do szukania tam bezpiecznego schronienia.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: Daniel Payne, EWTN News | 4 marca 2026 |
Photo credit: Mahsa/Middle East Images/AFP via Getty Images, za EWTN News
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

„Jedziemy do Kairu.”

W ten sposób małżeństwo, ksiądz Albert i Abby Scharbach, dowiedziało się, iż ich pielgrzymka do Izraela została przerwana przez wybuch obecnego konfliktu irańskiego. Ksiądz Albert jest kapłanem Ordynariatu Katedry św. Piotra, pierwotnie pełniącym posługę w kościele anglikańskim.

Rodzina Scharbachów spędziła poranek 28 lutego nad rzeką Jordan i na Górze Błogosławieństw. Jedli lunch „Rybę św. Piotra” nad Jeziorem Galilejskim, gdy ich przewodnik oznajmił grupie, iż muszą natychmiast udać się do Kairu.

„Dano nam dwie godziny na spakowanie się, a tej samej nocy mieliśmy przekroczyć granicę egipską” – powiedziała Abby.

Większość grupy nie wiedziała, iż ​​rozpoczęły się ataki w Iranie, co uczyniło Izrael głównym celem odwetu ze strony irańskiego reżimu. Wspólne ataki Izraela i Stanów Zjednoczonych, które rozpoczęły się 28 lutego, doprowadziły do ​​zniszczenia głównych obiektów w Iranie, w tym Teheranu i Kom, oraz do śmierci ważnych irańskich przywódców, w tym Alego Hosseiniego Chameneiego. W odwecie Iran zaatakował wiele obiektów w regionie Zatoki Perskiej.

Ksiądz Albert powiedział, iż zdawał sobie sprawę z „wysokiego prawdopodobieństwa”, iż taki incydent może mieć miejsce w trakcie pielgrzymki, i iż grupa otrzymała wcześniej instrukcje, aby w razie jakiegokolwiek zagrożenia udać się do schronów przeciwbombowych.

Jednakże po rozpoczęciu działań wojennych grupę gwałtownie przeniesiono do Egiptu, chociaż tam przez cały czas istniało niebezpieczeństwo.

Ojciec Albert powiedział, iż normalnie podróż z przejścia granicznego w Tabie do Kairu zajęłaby cztery i pół godziny, ale z powodu obaw przed ISIS w regionie, autobus pokonał okrężną trasę, która zajęła osiem godzin.

„Mieliśmy eskortę policyjną” – powiedziała Abby. Eskorta składała się z jednego mężczyzny w pickupie i jednego mężczyzny z bronią w jednym z autobusów. „Nie wiem, co mogli zrobić przeciwko grupie terrorystycznej, ale tam byli” – powiedziała.

Jak sami mówili, pustynia Synaj to monotonny krajobraz „ciemnych skał”, choć grupa przechodziła w pobliżu góry Synaj, gdzie Mojżesz miał otrzymać Dziesięć Przykazań. Tymczasem „wzdłuż Morza Czerwonego ciągnęły się kurorty – kurort za kurortem, wszystkie opuszczone na tym pięknym morzu” – powiedziała Abby. „Nic tam nie ma”.

Ten odludny region był wyraźnie bardziej islamski niż okoliczne tereny miejskie, a muzułmanie nosili tradycyjne stroje, w tym kefiję i tawb. Ojciec Albert powiedział, iż grupa została ostrzeżona, aby „nie nosić żadnych symboli izraelskich ani amerykańskich flag” podczas krótkich postojów wzdłuż drogi.

Chociaż droga do Kairu była długa, Scharbachowie twierdzą, iż mieli względne szczęście. Przekroczenie granicy w Tabie zajęło im trzy godziny, ale gdyby poczekali jeszcze jeden dzień, proces mógłby się wydłużyć do 48 godzin lub więcej, biorąc pod uwagę ogromną liczbę turystów gromadzących się w tym miejscu.

Po dotarciu do Kairu grupy gwałtownie kierowano na wszystkie dostępne loty. Scharbachowie polecieli ze Stambułu do Stanów Zjednoczonych. „Inni lecieli do Europy” – powiedział ojciec Albert. „Każdą linią lotniczą, każdym dostępnym planem podróży, umieszczali ludzi w samolotach”.

Mimo to, podczas krótkiego postoju w Kairze, Scharbachowie mieli okazję zobaczyć część historycznego miasta, w tym kompleks piramid w Gizie. „Grupa turystyczna dobrze się nami zaopiekowała” – powiedziała Abby.

„To nie będzie trwało tylko kilka tygodni”

Choć rodzinie Scharbach udało się bezpiecznie opuścić region, pozostali nie mogli się wydostać, a zaplanowane pielgrzymki do Ziemi Świętej zostały odroczone na czas nieokreślony z powodu konfliktu.

John Hale, prezes Corporate Travel Service, powiedział, iż organizacja wciąż próbuje określić, jak będzie wyglądać podróżowanie po regionie w najbliższej przyszłości. Corporate Travel Service to szeroko rozumiane przedsiębiorstwo turystyczne, które obejmuje cały dział poświęcony doświadczeniom o podłożu religijnym.

Hale, katolik, powiedział, iż chociaż grupa nie organizuje pielgrzymek do Iranu, sponsoruje wyjazdy do Izraela, chociaż konflikt „na razie utrudnia przyszłe pielgrzymki” w tym kraju.

„Jesteśmy w samym środku, więc nie mamy żadnych konkretnych szczegółów” – powiedział. „W przeszłości zwykle przekładaliśmy pielgrzymkę i, miejmy nadzieję, przenosiliśmy ludzi na inną albo planowaliśmy przyszłą pielgrzymkę do Ziemi Świętej, kiedy będziemy mogli ich wysłać”.

Steve Ray, filmowiec, który wraz z żoną Janet po nakręceniu serialu dokumentalnego o tym samym tytule zainicjował program pielgrzymkowy „Ślady Boga”, powiedział, iż pielgrzymki w tym regionie często są „obarczone niebezpieczeństwem”.

Rayowie sponsorują wycieczki do tego regionu od ponad 20 lat, od 2005 roku – powiedział. Pielgrzymki były tam wielokrotnie wstrzymywane w przeszłości, między innymi po wybuchu wojny izraelsko-hamasowskiej w 2023 roku. Ray powiedział, iż jego grupa wróciła z pielgrzymki 5 października tego samego roku, zaledwie dwa dni przed wybuchem konfliktu.

Organizacja wznowiła wyjazdy w grudniu 2025 roku, ale z powodu konfliktu w Iranie, wycieczki zostały ponownie zawieszone. Ray powiedział, iż jeden z członków organizacji w regionie powiedział mu: „To będzie się ciągnąć przez długi czas. To się nie skończy w ciągu kilku tygodni”.

Ray przyznał, iż pielgrzymki do Ziemi Świętej wymagają elastyczności. „Wcześnie nauczyliśmy się, iż w przypadku Izraela trzeba być elastycznym” – powiedział. Dodał, iż grupa zaplanowała pielgrzymki do miejsc świętych w Europie, a także w Irlandii i nad Morzem Śródziemnym.

Mimo wstrząsających przeżyć związanych z ewakuacją kraju w trakcie konfliktu zbrojnego, Scharbachowie nie żałowali podjętej decyzji.

„Chociaż groziło niebezpieczeństwo, było to niezwykle ważne i zostaliśmy wezwani do wyruszenia” – powiedział ojciec Albert. „To nie było nieprzemyślane ryzyko. To było niezwykle ważne, żeby wyruszyć, kiedy nadarzyła się okazja”.

Abby powiedziała, iż ​​wśród świętych miejsc, które odwiedzili małżonkowie, znajdowała się Bazylika Grobu Pańskiego, gdzie ojciec Albert mógł odprawić mszę świętą.

„To było dla nas znaczące, poza oczywistymi powodami, ponieważ parafią, której służymy, jest Mount Calvary” – powiedziała. „Odprawiliśmy mszę świętą dla mieszkańców Mount Calvary na Górze Kalwarii”. „Wróciłabym do Ziemi Świętej bez wahania” – dodała. „Było tak pięknie”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Wrocław: uroczysty pochówek Ofiar Zbrodni Katyńskiej w Bazylice św. Elżbiety – 5 marca

słowa kluczowe: Iran, Izrael, pielgrzymka, wojna, ewakuacja,

Idź do oryginalnego materiału