Powtarza się to zdanie w dzisiejszej Ewangelii 3 razy.
Tak łatwo jest zapomnieć o dobroci Boga, zwłaszcza kiedy przychodzi coś nieoczekiwanego a zarazem trudnego. Co prawda to zdanie dziś jest podane w kontekście ludzkich wysiłków (modlitwy, jałmużny, postu), to jednak pamięć o tym, iż Bóg widzi to, co jest we mnie, co jest w ukryciu może dać wsparcie sercu w trudnych sytuacjach czy to zewnętrznych czy wewnętrznych.
Miałam możliwość być od 7 do 12 czerwca w Wilnie, gdzie odbywał się VI Światowy Apostolski Kongres Miłosierdzia (World Apostolic Congress on Mercy 2026).
Wszystko się zaczęło Eucharystią na placu katedralnym w uroczystość Bożego Ciała, które na Litwie jest przeniesione na niedzielę. Po Mszy w procesji eucharystycznej przeszliśmy na miejsce spotkań - na wzgórze Zbawiciela, gdzie przed II wojną światową modliły się siostry Wizytki, mieszkali misjonarze św. Wincentego a Paulo, posługiwały siostry szarytki, wreszcie gdzie był malowany według wskazówek św. Faustyny obraz Jezusa Milosiernego, a w latach radzieckich w tym miejscu było więzienie…
Każdy dzień kongresu miał swój temat:
1.Kościół - położenie fundamentu
2.pamięć - ślady Boga w mojej historii
3.słowo - Miłość, która przemawia
4.modlitwa - relacja sięgająca nieskończoności
5.działanie - konkretne miłosierdzie
6.Serce - szczyt miłości i pokoju.
Codziennie od godz. 9.00 do obiadu były prelekcje zaproszonych gości, po południu zaś bloki warsztatów (do wyboru), Msza święta o 18.00 i wieczorem o 20-tej różne wielbienia, koncerty, imprezy.
Wśród prelegentów był m.in. kard. Grzegorz Ryś. Wysłuchaliśmy też przemówienia ojca św. Leona XIV, nagranego specjalne dla uczestników kongresu.
Nie sposób przekazać wszystkiego, co usłyszałam, czego doświadczyłam, czego się nauczyłam…
Podzielę się paroma myślami, z którymi wracam z Wilna:
- Miłosierdzie to nie filantropia ale dzieło objawienia!
- To nie kwestia moralności ale sprawa spotkania Jezusa… Świadomość miłosierdzia, które otrzymaliśmy…
- Miłosierdzie nie zostawia w spokoju, aż człowiek stanie się narzędziem miłosierdzia…
- Co chcesz zapalić w drugich, to musi już w tobie płonąć…
- Miłosierdzie to niespokojne serce, które szuka twarzy Chrystusa w bracie…
- Miłosierdzie to odpowiedzialność, którą nie można oddelegować drugiemu…
- My chrześcijanie nie jesteśmy lepsi od innych, ale mamy większą odpowiedzialność ukazania innym miłosierdzia Bożego…
- Nie pozwól, by to, czego nie wiesz o Bogu (w momentach życia, kiedy Go nie rozumiesz, kiedy powstają pytania, wątpliwości), zniszczyło w tobie to, co już o Bogu wiesz…







![Słowa lekarzy to nie wyrok. Trzeba zawierzyć Panu Bogu, a On wszystkim się zajmie [ŚWIADECTWO]](https://static.deon.pl/storage/image/core_files/2026/6/18/bcb0f0f02de210ce6a3d5e20a7b86904/jpg/deon/feed/swiadectwomatkidziecko.webp)








