11 lipca – dzień, którego nie wolno zapomnieć

2 godzin temu

Są rany, których czas nie zabliźnił. Są łzy, które wciąż wołają o pamięć. Są też daty, wobec których milczenie byłoby kolejną krzywdą. Do takich należy 11 lipca – Narodowy Dzień Pamięci Polaków, ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów z OUN i UPA na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej.

Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN Polska
Photo credit:
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Tego dnia, w 1943 roku, nastąpiło apogeum zbrodni nazwanej Krwawą Niedzielą. Oddziały OUN i UPA oraz wspierające je lokalne bojówki zaatakowały jednocześnie dziesiątki polskich miejscowości. Napadano na ludzi podczas niedzielnych Mszy Świętych, w domach, na drogach i podczas pracy w polu. Ginęły całe rodziny – od niemowląt po sędziwych starców.

To nie były zwykłe zabójstwa. Było to ludobójstwo, którego celem było całkowite usunięcie Polaków z tych ziem poprzez zastraszenie i fizyczną eksterminację. Ofiary poddawano niewyobrażalnym torturom. Ludzi bito i okaleczano, palono żywcem w domach i stodołach, rozszarpywano rodziny, mordowano dzieci na oczach rodziców, a rodziców na oczach dzieci. Kobiety ciężarne, kapłani, osoby chore i starsze nie mogły liczyć na najmniejsze miłosierdzie. Okrucieństwo sprawców miało siać grozę i złamać ludzkiego ducha. Do dziś opisy tych zbrodni należą do najbardziej wstrząsających świadectw XX wieku.

Nie wolno odwracać wzroku od tej prawdy. Nie po to, aby podsycać nienawiść, ale dlatego, iż tylko prawda jest fundamentem sprawiedliwości i prawdziwego pojednania. Nie można budować przyszłości na przemilczeniu cierpienia niewinnych ludzi.

Dziś pochylamy głowy przed wszystkimi pomordowanymi. Wielu z nich do dziś nie ma choćby godnego grobu. Modlimy się za ich dusze i prosimy Boga, aby już nigdy żaden naród nie musiał przeżywać podobnego piekła.

Pamięć nie jest zemstą. Pamięć jest obowiązkiem. Jest wyrazem szacunku wobec tych, którym odebrano życie, dom, rodzinę i przyszłość.

Dlatego 11 lipca zapalmy świecę, odmówmy modlitwę i przekażmy prawdę kolejnym pokoleniom. Bo naród, który pamięta o swoich męczennikach, zachowuje swoją godność. A prawda – choćby najboleśniejsza – pozostaje jedyną drogą do trwałego pokoju.

Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Poszanowanie życia – Intencja papieska na lipiec
Idź do oryginalnego materiału