
Te słowa Jezusa jakoś mnie ujmują. „Mieszkań wiele”. Pamiętam czasy dzieciństwa, gdy mieszkałam w mieszkaniu w 5, w jednym dużym pokoju, w mieszkaniu bez wygód… Pamiętam czasy, gdy w klasztorze mieszkałam za szafą, lub parawanem… i tak jeszcze bywa.
Dziś mam swoją celę - pokój. Malutki ale mam. Tzn. mieszkam :). Dziś tu, za jakiś czas gdzieś indziej, gdzie przełożeni zadecydują.
Lubię urządzić mieszkanie. Będąc czasem w funkcji przełożonej miewam tę możliwość.
Tam u Boga będzie mieszań wiele. Mam nadzieję, iż będą piękne. Na pewno.
A narazie jeszcze w drodze… Maj z Maryją niesie radość.









![Mała Trzódka – wielkie serce. Franciszkanki pomagają starszym [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-2-maj-2026-14_54_21.png)








